Walka o lepszą świadomość na temat czerniaka

Artykuł opublikowany: 2011-10-02

Wiedza Polaków na temat ryzyka związanego z czerniakiem jest słaba, przez co zbyt mało jest zgłoszeń czerniaka we wczesnych stadiach, kiedy łatwo z nim walczyć. Luki w naszej świadomości ma wypełnić Akademia Czerniaka.

Czerniak jest złośliwym nowotworem skóry. Kiedy się pojawi, rośnie szybko, dając wczesne i liczne przerzuty. Ryzyko wystąpienia czerniaka zwiększają przypadki tej choroby w rodzinie, duża liczba znamion barwnikowych na skórze, częste oparzenia słoneczne (szczególnie w dzieciństwie) jak również długotrwałe przebywanie na słońcu i korzystanie z solarium. Na czerniaka szczególnie narażone są osoby o jasnej karnacji, niebieskich tęczówkach i włosach blond lub rudych.

Czerniak może zaatakować każdego. Na początkowym etapie rozwoju, kiedy zmiana jest miejscowa, nowotworu można się pozbyć dzięki prostemu zabiegowi chirurgicznemu. Im później, tym trudniej go leczyć, nawet z wykorzystaniem chemio, immuno- i radioterapii. 

- Im wcześniej wykryjemy czerniaka, tym większe są szanse na jego wyleczenie. Na przykład kiedy zmiana ma średnicę 0,5 mm, szanse na wyleczenie wynoszą 97 proc., ale już przy średnicy 3,8 mm szanse maleją do 42 procent - tłumaczyła na konferencji prasowej w Warszawie dr Monika Słowińska z Kliniki Dermatologii w Centralnym Szpitalu Klinicznym MSWiA w Warszawie.

Z europejskich danych wynika, że na naszym kontynencie zachorowalność na czerniaka rośnie średnio o dziesięć procent rocznie. W rankingu zachorowań przodują Norwegia i Szwajcaria, niewiele lepiej jest w Szwecji i Islandii. 

Wśród Polaków zapadalność na ten nowotwór podwaja się co dziesięć lat - poinformował prof. Piotr Rutkowski z Centrum Onkologii im. M. Skłodowskiej-Curie. Polska ma też największy w Europie wskaźnik liczby zgonów w stosunku do liczby zachorowań.

PAP/rynekaptek.pl 15-09-2011, 13:32