Czerniak. Czy słońce szkodzi?

Słońce jak lekarstwo?

Przyzwyczailiśmy się traktować słońce jako dobrodziejstwo, źródło światła i przyczynę wegetacji roślin. Dla nas jest to niezbędny składnik wakacji, zapewnia piękną pogodę do wypoczynku, a także, co ważne dla naszego usposobienia, pogodę ducha. Meteopatom od razu odmienia się nastrój, gdy jesienną szarugę zastąpi wyczekiwana słoneczna pogoda. Kiedyś pobyt na słońcu zapewniały tylko wakacyjne miesiące. Teraz, za sprawą zmian klimatu oraz zagranicznych turystycznych wojaży, nasza skóra może być wystawiona na działanie promieni słonecznych prawie cały rok. Więcej, słońce, które ją opala w egzotycznych kurortach zdecydowanie się różni intensywnością od promieniowania ultrafioletowego, do którego była przyzwyczajona. Coraz rzadziej już powiadamy, że u nas słońca nawet na lekarstwo. Tymczasem to stare powiedzenie zawiera w sobie uniwersalną prawdę o słońcu. Tak samo jak lekarstwo, słońce umiejętnie stosowane i używane- pomaga wżyciu. Pozbawione kontroli, w nadmiernych dawkach- szkodzi.

Czy istnieje bezpieczne opalanie?

W trakcie wakacyjnego wypoczynku, relaksu powodującego dobre samopoczucie, nieodłącznym składnikiem wakacyjnych 3S (sun- słońce, sea- morze i sand- piasek, plaża), jest opalenizna. Dla naszej skóry nie jest ona jednak niczym innym, jak reakcją obronną przed oparzeniem/uszkodzeniem skóry. Skóra broni się przed promieniowaniem UV zmieniając swoje zabarwienie przy pomocy zwiększenia wydzielania znajdującego się w niej barwnika – melatoniny. Ponieważ większość Polek i Polaków posiada jasne zabarwienie skóry, tzw. fototyp A lub B, proces ten przebiega w niej szczególnie intensywnie. Często, zwłaszcza u osób o jasnych lub rudych włosach, niebieskiej tęczówce i cerze z licznymi piegami i pieprzykami, zamiast opalać się, skóra ulega poparzeniu. W takiej reakcji obronnej skóry mogą wytworzyć się niebezpieczne mutacje, które prowadzą do rozwoju nowotworów. Z punktu widzenia dermatologa i onkologa, nie ma bezpiecznego opalania!

Dowodzą tego również statystyki w krajach, gdzie ryzyko ekspozycji skóry na intensywne słońce jest bardzo wysokie, zamieszkiwanych przez osoby o jasnej karnacji. Prym wiedzie Australia, gdzie występuje największy odsetek zachorowań- 29 przypadków na 100 tysięcy osób. Jak pogodzić wobec tego ostrzeżenia dermatologów z naszą wrodzoną tęsknotą do słonecznego światła i ciepła?

Opalanie- ryzyko dla naszej skóry?

Zacznijmy od zapamiętania dobrych rad specjalistów od skóry i stosujmy w trakcie kontaktów ze słońcem poniższe zalecenia. Zacznijmy od tego, czego nam nie wolno, dla naszego bezpieczeństwa i bezpieczeństwa naszych dzieci.

Kiedy i jak się nie opalać

  • Nie opalajmy się w godzinach największej intensywności promieniowania słonecznego, tj. od godziny 11 do 15. Nie wystarczą wtedy kremy z filtrem, ryzyko oparzenia jest o tej porze najwyższe. Unikajmy słońca w tych godzinach, pomimo stosowania filtrów UV!
  • Koniecznie należy chronić skórę głowy, uszy oraz oczy kapelusz z rondem i okulary są absolutnie niezbędne. Warto pamiętać, iż dziś nie mamy skutecznych leków na czerniaka oka.
  • Nigdy nie zasypiajmy w trakcie opalania, ryzyko poparzenia słonecznego jest wtedy stuprocentowe! Zamiast leżenia w bezruchu, zawsze wybierajmy ruch na świeżym powietrzu.
  • Nie narażajmy na oparzenia słoneczne dzieci! Zawsze dbajmy o ich odpowiedni ubiór - promienie słoneczne mogą też przenikać przez cienki materiał, nakrycie głowy oraz systematyczne smarowanie ciała kremami z filtrem UV przed wyjściem na słońce.
  • Nie korzystajmy też z substytutu słońca - solarium. Nieprawdą jest, że pobyt w solarium może nas uodpornić przed wyjazdem na słońce. Skóra sztucznie opalona jest tak samo bezbronna na działanie promieniowania słonecznego, natomiast wzrasta ryzyko zachorowania na raka skóry pod wpływem solarium. Przypominamy, z powodu niebezpiecznego wpływu na zachorowania skóry zabronione jest używanie solariów przez dzieci.

Jak korzystać ze słońca

Starajmy się dłuższy pobyt na słońcu tak zaplanować i przeprowadzić, aby po powrocie nasza skóra także była wypoczęta i nie narażona na niepożądane zmiany. Przyzwyczajajmy ją do intensywnego nasłonecznienia stopniowo. Zacznijmy od kwadransa, potem możemy ten czas przedłużać. Pamiętajmy zawsze o nakryciu głowy i okularach przeciwsłonecznych z filtrem UV. Stosujmy kremy do opalania. Im wyższa cyfra na kremie z filtrem UV, tym skuteczniej chroni przed oparzeniem. Ważne jest przy ich stosowaniu, że działają jedynie określony czas, należy po paru godzinach lub po wyjściu z wody ponowić smarowanie wszystkich części ciała wystawionych na promieniowanie słoneczne. Co istotne, nieustanne przebywanie na słońcu, mimo stosowanie kremów, nie chroni całkowicie skóry. Zachowajmy umiar w porach największego natężenia promieniowania słonecznego, dajmy jej odpocząć. Wybierzmy światłocień. Jeżeli latem przebywamy w rejonach, gdzie słońce jest wyjątkowo silne, zabiegi ochronne powinniśmy jeszcze bardziej zintensyfikować. To, co w lipcu w Juracie może spowodować słoneczną opaleniznę, w Egipcie czy Grecji zakończy się oparzeniem skóry lub porażeniem słonecznym!

Profilaktyka niezbędna

Aby odpowiednio wcześnie wykryć niepożądane zmiany na skórze, systematycznie podejmujmy stosowne działania profilaktyczne.  Po pierwsze, uważnie obserwujmy całą skórę. Jeżeli zaobserwujemy jakąkolwiek nowe zmiany lub zmiany już istniejących pieprzyków, piegów lub znamion, natychmiast zwróćmy się z tym do specjalisty- dermatologa lub chirurga onkologa. To samo dotyczy zmian u dzieci. W rozpoznaniu zmian i samokontroli skóry może pomóc, tzw. abecadło czerniaka. Po drugie, przynajmniej raz do roku, a w przypadku osób o skórze o jasnej karnacji częściej, skierujmy się do lekarza specjalisty na kontrolę skóry przy pomocy dermatoskopu. To proste, bezbolesne badanie pozwala na wykluczenie zagrożeń lub, w przypadku podejrzanych znamion, skierowanie na usunięcie ich przy pomocy prostego zabiegu chirurgicznego.

Pamiętajmy, że nowotwory skóry, w tym czerniak, odpowiednio wcześnie wykryte, są prawie zawsze wyleczalne.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Rozumiem